Miętowa Królowa
Zapraszam Was do mojego magicznego ogrodu.
Dzisiaj o miętowej królowej ,która rządzi na moich rabatach. Zakupiłam ją z ogrodnictwa razem z melisą i rozmarynem sadząc na jednej rabacie przeznaczonej do ziół. Po miesiącu okazało się że rządzi niesprawiedliwie rosnąc bardzo szybko zajmując miejsce pozostałym ziołom. Po okresie zimowym w m-cu marcu zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki iż mięta się odradza. Dzisiaj zajęła całą rabatę ma około pół metra i udaje ozdobną bylinę.
Listki świeżej mięty zalane gorącą wodą , nie równają się z najlepszą miętową herbatką kupioną w sklepie. Mięta pobudza wydzielanie soku żołądkowego więc pobudza trawienie ,ale muszą uważać osoby chorujące na refluks (tak jak ja)gdyż wypicie tego naparu może nasilić oznaki choroby.
Listki mięty są bardzo aromatyczne , wystarczy zerwać kilka aby poczuć niesamowity i intensywny zapach.Goszczą one u mnie w kuchni. Dodaje do sałatki z arbuza ,oraz do kremowej groszkowej zupy ,doskonale uzupełnia te dania.
To właśnie aromat mięty ma odstraszać wszelkie szkodniki zjadające rośliny .U mnie jednak to nie działa bo samą mięte wcina jakiś robaczek .Ponieważ mam zwierzaki nie stosuje żadnych oprysków.
Na początku września ścinam mięte i suszę, część przeznaczam na herbatkę zamykając listki w szczelnym słoiku.
Mięta ma również działanie magiczne. Z opowieści babcinych wiem iż posadzona wokół domu odstrasza złe energie i chroni jego mieszkańców .To właśnie z części ususzonej mięty robię małe bukieciki .Co roku wieszam przy wejściu do domu ,część rozdaje znajomym. Taka dobra magia na ochronę i szczęcie.



Uwielbiam miętową herbatę. Na dolegliwości gastryczne the best!
OdpowiedzUsuń